Friday, 8 October 2010

Marraquetas


(przepis Zorry, modyfikacje moje)

120g aktywnego zaczynu pszennego bialego 100%
6 g swiezych drozdzy
350g cieplej wody
600g maki ( chlebowa z Manitoba)
12g soli

Zaczyn polaczylam z 310g wody. Drozdze rozprowadzilam pozostala woda (50g) i dodalam do zaczynu. Wmieszalam obie maki. Miske przykrylam szczelnie i zostawilam ciasto do autolizy na 20 minut.

Nastepnie dodalam sol i zagniotlam ciasto (6 minut). Zawinelam w kule i umiescilam w naoliwionej misce, zostawilam na 2 godziny, skladajac ciasto po godzinie. Gotowe odgazowalam lekko i podzielilam na 16 czesci, z ktorych uksztaltowalam kulki. Ulozylam je zlaczeniem w gore na omaczonym blacie. Przygotowalam plotno piekarskie. Ukladalam kulki ciasta w parach zlaczeniem w dol pomiedzy falami plotna. Przykrylam i zostawilam na 20 minut.

Lekko podrosniete buleczki przelozylam na wysmarowana olejem blache do pieczenia i bambusowym patyczkiem zrobilam buleczkom przedzialek (bulke nie smarowalam oliwa ani nie posypywalam maka, zadbalam jednak aby bambusowy pret byl dobrze omaczony). Blache umiescilam w folii i zostawilam do wyrosniecia na 60 minut. W tym czasie rozgrzalam piec do 200C (z termoobiegiem). Blache wsunelam do gorcego pieca i pieklam z termoobiegiem przez 30 minut. Wyjelam z pieca, ostudzilam na kratce.

W przepisie zmienilam dwie rzeczy (malutkie rzeczy): polowe maki chlebowej zastapilam Manitoba (bo z doswiadczenia wiem, ze najlepsze bulki sa na mace wysokoglutenowej) i odrobinke zmienilam proces przygotowania ciasta - po krotkim wymieszaniu wszystkich skladnikow za wyjatkiem soli, miske z ciastem przykrylam i zostwilam do autolizy na 20 minut, nastepnie dodalam sol i zagniatalam ciasto recznie dokladnie 6 minut. Reszta jak w przepisie u Margot.


Polecam wszystkim. Margot dziekuje za "wyszperanie" doskonalego przepisu.
Zorra, thanks for the recipe, it's perfect!

13 comments:

  1. oj, Tatter...
    znów obłędne bułeczki. jesteś niezwykła!

    ReplyDelete
  2. oj, karmel-itko, zwykla jestem zupelnie, najzwyklejsza. To buleczki sa niezwykle!

    ReplyDelete
  3. Piękne te bułeczki.... Cóż jestem tylko mężczyzną i nie muszę pisać z czym się one kojarzą :-)))

    ReplyDelete
  4. Witaj :-)
    Upiekłam bułeczki i nie wierzę, że z moich rąk mogło wyjść takie cudo! :-))) Są przepyszne, najlepsze z bułek jakie piekłam. Dzięki za nieustającą inspirację.
    Pzdr Monika

    ReplyDelete
  5. Trafiłem właśnie na Twojego bloga i jestem w lekkim szoku. To że chce Ci się robić tyle odmian chleba i bułek i w ogóle znajdujesz na to przepisy. Gotowanie, a zwłaszcza jedzenie jest bardzo przyjemne, ale to ile w to pracy wkładasz... jestem pod wrażeniem.

    ReplyDelete
  6. Kuba, ale jestes! Skojarzenie jednak w dziesiatke!

    Maniko, ales sie ciesze, ze ci sie udaly i ze pyszne sa! My je uwielbiamy :D

    Jedzienie, dziekuje za mile slowa. Pieczenie chleba w domu to przede wszystkim ogromna satysfakcja i w dodatku nie ma zadnych granic - wszystko mozna upiec!

    ReplyDelete
  7. witam, upiekłam bułeczki,które są niewiarygodnie pyszne, ale wyszły mi placki. Od razu ułożyłam je na blaszce i tam wyrastały. Czy one nie mają szans urosnąć same, bez płótna itp?

    ReplyDelete
  8. Tatter, robię te bułki z WPPG, ale wg Twoich wskazówek. W opisie masz w sumie 360 g wody, w składnikach 350 - użyłam jak w oryginale czyli 360

    użyłam nie tylko białej mąki, ale pomieszałam ją z pszenną razową - białego pieczywa unikam... zobaczymy czy się uda pod względem smakowym, zaryzykowałam. Nawet jeśli będą mniej puchate, to nie szkodzi.

    ReplyDelete
  9. Mam pytanie.Gdzie można kupić mąkę manitoba?

    ReplyDelete
  10. Zaraz sie za te bulki zabieram bo wygladaja cudnie :) Ta make manitoba jaka moge zastapic w polsce ?? :)

    ReplyDelete
  11. madino, kasiu7811, Manitobe mozna zastapic jakakolwiek maka wysokoglutenowa, moja maniotoba ma 13,7g bialka. Niestety nie wiem gdzie mozna dostac w PL, sprobujcie w sklepach internetowych.

    ReplyDelete